This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

List Honorowej Patronki Akcji Uwolnij Obcojęzyczną Elisabeth Dudy

Elisa_DudaNa wstępie pragnę wyjaśnić, że moja nieobecność na finale akcji Uwolnij Obcojęzyczną wcale nie jest podyktowana poczuciem wstydu za Instytucje i Ministerstwa, które mimo zapewnień do nas nie dołączyli.

Na szczęście udało nam się odnieść prawdziwy sukces mimo niesprzyjających okoliczności, bo z pewnością znaczącym osiągnięciem było zgromadzenie w ciągu czterech miesięcy 800 woluminów o wartości 14-stu tysięcy złotych. A wszystko dzięki darczyńcom, którym bliska jest idea nieodpłatnego rozpowszechniania książek obcojęzycznych. Na uwagę zasługuje fakt, iż dzieje się to w czasach zaniku ducha samodoskonalenia, a czytelnictwa w szczególności. Zwłaszcza cieszy bezinteresowność darczyńców, bo przecież nikt tutaj kokosów nie zarobi, a i na pierwszych stronach kolorowych pism też nie zabłyszczy. To jednak wcale nie oznacza, że pozostaną oni bezimienni, bez należnej im chwały. I myślę, że nie jest to chwała Don Kichotów, a raczej „Niewidzialnych rąk”, niosących ogarek oświaty i kultury.

Choć nie udało się zahamować procesu upadku bibliotek publicznych, mówię tu o decyzjach władz ukierunkowanych na zamykanie bibliotek, tłumacząc się brakiem funduszy, to jednak udało się zwrócić uwagę wielu osób na ten problem. I to też jest zasługa naszej akcji. Dzięki takim akcjom jak Uwolnij Obcojęzyczną” biblioteki maja szanse przetrwać trudne czasy i stale poszerzać ofertę dla czytelników. Nie jesteśmy grupą nieszkodliwych wariatów, bardziej pożytecznych altruistów. Nie jesteśmy molami książkowymi z hermetycznego stowarzyszenia, raczej służbą pożytku publicznego. Jeśli nikt z wyżyn władzy nie potrafi dostrzec faktu, iż kultura czytelnictwa to budowanie kapitału cywilizacyjnego, to my sami podejmiemy się tej misji. Aczkolwiek zawsze będzie mile widziana w naszych szeregach instytucja z tych bardziej świadomych.

Jak mawiał Cyceron „Dom bez książek jest jak dusza bez ciała”. Ten dom nosimy z sobą i w sobie przez całe życie, a dzięki akcji Uwolnij Obcojęzyczną możemy zaprosić do niego innych, również tych duchowo bezdomnych. Jeszcze raz pragnę serdecznie podziękować wszystkim wrażliwym, którzy wsparliście nasze działania i prosić was byście nadal nie ustawali w trudzie kontynuowania dalszej… (nie bójmy się użyć tego modnego ostatnio słowa) „walki”.

Niech żyje wolna książka, Vive la liberté du livre!